Najnowsza płyta Leonarda Cohena
już pierwszego dnia sprzedaży osiągnęła status ZŁOTEJ!

okladka
1. Go No More A-Roving (3:40)
2. Because Of (3:00) videoclip
3. The Letters (4:44)
4. Undertow (4:20)
5. Morning Glory (3:28)
6. On That Day (2:04) posłuchaj (RealAudio)
7. Villanelle for Our Time (5:55)
8. There For You (4:36)
9. Dear Heather (3:41)
10. Nightingale (2:27)
11. To A Teacher (2:32)
12. The Faith (4:17)
Live Track: Tennessee Waltz (4:05)

Specjalna niespodzianka dla polskich fanów - więcej w dziale ciekawostki.

„Dear Leonard” czyli garść refleksji o nowej płycie starego Mistrza...

Leonard Cohen – kanadyjski poeta, pieśniarz, autor tekstów, który 21 września obchodzi swoje 70. urodziny, wydaje 25 października swój kolejny nowy album „Dear Heather” – „Droga Heather”. Mijają właśnie trzy lata od wydania poprzedniej płyty – „Ten New Songs” – „Dziesięć nowych piosenek”, która szybko wspięła się na szczyty list przebojów osiągając w Polsce status platynowego krążka.
Przez te wszystkie lata poeta wyraźnie odnalazł równowagę w życiu - na dwóch ostatnich albumach słychać wpływ lat spędzonych w Centrum Zen na Mount Baldy w okolicach Los Angeles (przebywał tam w latach 1994 – 1999).

kapelusik
© 2004 Anjani Thomas

Poprzedni album Cohen przygotował z Sharon Robinson, która przy „Dear Heather” współpracowała przy trzech utworach. Tym razem jednak kluczową osobą współpracującą okazała się Anjani Thomas – wokalistka, której głos mogliśmy już słyszeć na płytach „Various Positions”, „I’m your man” oraz „The Future”. Brała ona także udział w wielkiej trasie koncertowej promującej pierwszy z tych albumów – w latach 1984-85 (słuchaliśmy jej w Polsce w chórkach). Dziewięć utworów z „Dear Heather” jest efektem współpracy Cohena i Thomas; to również ona śpiewa w wielu chórkach. Jej czysty i piękny śpiew idealnie współbrzmi z bardzo niskim głosem Cohena, głosem który w wielu momentach przechodzi prawie w szept.

Głównym producentem nowej płyty jest Leanne Ungar a większość ścieżek nagrano przy użyciu syntezatorów w małym studio, które Cohen zbudował w swoim domu w Los Angeles. Tym razem na kilku ścieżkach pojawiają się także muzycy sesyjni, natomiast Cohen zaskakuje słuchaczy kilkoma tonami wydobywanymi przy pomocy drumli.
Piosenki na płycie „Dear Heather” są stylowo bardzo różne. Nagrania dokonane z Sharon Robinson przypominają nam te, które znamy z „Ten New Songs”. Kilka utworów można zaliczyć do swego rodzaju eksperymentów muzycznych („Morning Glory” – „Poranna Chwała” oraz tytułowa „Dear Heather”), kilka to właściwie recytacja poezji z podkładem muzycznym („To a teacher” – „Do nauczyciela”, „Because of” – „Z powodu”, „Villanelle for out time” – „Współczesna villanella”) – i głęboki, ciemny głos Cohena wydaje się być idealny dla tego rodzaju muzyki.

anjani
Anjani Thomas

Piosenka otwierająca album – “Go no more a-roving” – „Więc się spacerów skończył czas” dedykowana jest nauczycielowi oraz wieloletniemu przyjacielowi Cohena – Irvingowi Laytonowi, natomiast tekst jest autorstwa lord Byrona (1788-1824).

„Because of” – „Z powodu” - to wiersz napisany na Mount Baldy. Był już publikowany w 1999 roku na stronie internetowej www.leonardcohenfiles.com, w dziale Blackening pages. Mam wrażenie, że został on zaprezentowany na tej płycie jako swoiste pożegnanie ze słuchaczami. Świadczy o tym zarówno sam tekst jak też aranżacja – głos Mistrza powoli cichnie, zanika na słowach „samotność siły....”

Utwór “The Letters” – “Listy” – Słuchając tej piosenki czuje się powrót do najstarszych cohenowskich klimatów. Utwór ten został już zaadaptowany przez Wima Wendersa jako fragment ścieżki dźwiękowej jego nowego filmu „Land of plenty” – „Kraina obfitości” (tytuł pochodzi z piosenki Cohena nagranej na płycie „Ten New Songs”).

„Undertow” – „Prąd powrotny” – zaczyna się pięknym solo saksofonu, a głosem wiodącym jest tu Anjani Thomas. Tym razem Cohen pojawia się w tle, w zasadzie nie śpiewając, tylko recytując tekst.

„Morning Glory” – „Chwała poranna” – tym razem mamy do czynienia z ciekawym jak na Cohena eksperymentem. Tekst tego recytowanego utworu mówi... o braku tekstu. Tym razem głos Cohena pojawia się zarówno w tle jak i na pierwszym planie – niejako sam rozmawia z sobą. Muzycznie fragmentami przypomina mi się jedyny dotychczas utwór instrumentalny Cohena z płyty „The Future”– „Tacoma trailer”. Na końcu głos Mistrza cichnie, natomiast o porannej chwale śpiewają już tylko głosy kobiece, do których po chwili w tle dołącza ciemny głos Leonarda.

leanne
Leanne Ungar

„On that Day” – „Tego dnia” – to bardzo mocne przesłanie Cohena nawiązujące bardzo bezpośrednio do ataku na Nowy Jork w dniu 11 września 2001 roku. Nie czuje się tu ukrytych znaczeń, Cohen nie interpretuje, nie analizuje – on tylko trwa w twierdzy, „w dniu w którym zranili Nowy Jork”.

“Villanelle for our time” - „Współczesna villanella” – to wiersz napisany przez kanadyjskiego prawnika-poetę Franka Scotta (1899-1985). Warto zauważyć historyczne odniesienie tego wiersza napisanego w 1943 roku, a więc w czasie, gdy trwała II Wojna Światowa. To właściwie nie jest piosenka, ale recytacja na tle muzyki, która w jakimś sensie też przywodzi na myśl „Tacoma Trailer”.

„Dear Heather” – „Droga Heather” – jeszcze jeden eksperyment muzyczny Mistrza Leonarda. Króciutki wiersz rozpisany na dwa głosy, bardziej recytowany, a nawet sylabizowany niż śpiewany. Tutaj znów można zauważyć idealne wręcz współbrzmienie głosów Cohena i Anjani Thomas.

“Nightingale” – “Słowik” - jest dedykowany Carlowi Andersonowi (1945-2004), zmarłemu zaledwie kilka miesięcy temu na białaczkę bliskiemu współpracownikowi Anjani Thomas. Tekst ten, napisany kilka dziesięcioleci temu został wzięty z jednego z wielu cohenowskich notatników. Anjani Thomas napisała do niego muzykę już po śmierci Andersona.

sharon
Sharon Robinson

“To a teacher” – “Do nauczyciela” – pochodzi z jednego z pierwszych tomików poezji Cohena (“Spice-Box of Earth” – “Szkatułka Ziemi”, 1961) I dedykowany jest Abrahamowi M. Kleinowi (1909-1972). To ważna postać w życiu Cohena. Znany montrealski poeta, który do połowy lat 50. przewodził żydowskiej elicie literackiej i intelektualnej, a następnie w wyniku załamania nerwowego porzucił pisarstwo. Cohen wychował się na poezji Abrahama Kleina, traktował go więc jako nauczyciela.

” The Faith” – “Wiara” - oparty jest na folkowej piosence z Quebecu, rodzinnej prowincji Cohena, którą przekształcił w bardzo mocną deklarację i komunikat. Cohen nie zajmuje żadnego stanowiska w obecnych konfliktach religijnych – mówi wprost o pokoju.

"A cross on every hill
A star, a minaret
So many graves to fill
O love, aren't you tired yet?"

W tym utworze wokół Mistrza pojawia się wielu jego ukochanych muzyków: Raffi Hakopian (skrzypce), John Bilezikjian (lutnia oud), Bill Ginn (fortepian), Roscoe Bess (bas), Paul Ostermayer (flet), Mitch Watkins (gitara) and Gart Hudson (akordeon).

No i piosenka zamykająca płytę – “Tennessee Waltz” – “Walc z Tennessee” to nagranie na żywo z tournee z 1985 roku, gdy Cohen dopisał kilka nowych wersów do tej klasycznej piosenki. Mam wrażenie, że wprowadzając ten dodatkowy utwór na tę płytę, stary Mistrz chce zamknąć klamrą całą swoją twórczość muzyczną. Młodszym słuchaczom należy się informacja, że Cohen jako 17-latek zaczynał swoje muzyczne poszukiwania w zespole „The Buckskin Boys”, który grał muzykę country.

Dziękujemy, Mistrzu Leonardzie za nową garść wzruszeń, którą nam dostarczyłeś. Wszystkiego dobrego z okazji 70. rocznicy urodzin.

podpis

PS. Przy pisaniu niniejszej recenzji opierałem się na materiałach dostarczonych przez nieocenionego Jarkko Arjatsalo, twórcy strony www.leonardcohenfiles.com jak również na książce Iry B. Nadela – „Różne postawy – życie Leonarda Cohena”.

© Mirosław Dworniczak, Poznań, wrzesień 2004

Opera, the fastest and most secure web browser
kidprotect

Valid XHTML 1.0! Valid CSS!